Nie wiem czy to można już oficjalnie powiedzieć czy nie ale skoro cała polska wie to tajemnicy żadnej nie złamię. Tak jak mówiłem tak też zrobiłem, podsunąłem kilka kandydatur mojemu szefowi, najbardziej zależało mi na Rutku i cieszę się, że właśnie z nim się ostatecznie dogadali. Nie chciałem do końca poręczać za kogoś kogo nie znam, dlatego ciężko było mi podsuwać młodych, choć na pewno utalentowanych zawodników. Wiadomo jakie wymagające jest teraz kolarstwo, trzeba być kolarzem ale też człowiekiem, pilnować się i pilnować spraw ważnych jak choćby ADAMS czy regularne obowiązkowe badania. Marka znam kilka lat, dużo ścigaliśmy się razem, dobrze się rozumiemy i wiem na co go stać. Potrzebowaliśmy kogoś mocnego w górach a ja jestem pewny że Rutek się sprawdzi i że w ekipie mu się spodoba.
Dobrze też, że będzie z kim po polsku porozmawiać, i choć Cesare mówi trochę to Dorota powinna go jednak częściej „prze... [
rozwiń]
Nie wiem czy to można już oficjalnie powiedzieć czy nie ale skoro cała polska wie to tajemnicy żadnej nie złamię. Tak jak mówiłem tak też zrobiłem, podsunąłem kilka kandydatur mojemu szefowi, najbardziej zależało mi na Rutku i cieszę się, że właśnie z nim się ostatecznie dogadali. Nie chciałem do końca poręczać za kogoś kogo nie znam, dlatego ciężko było mi podsuwać młodych, choć na pewno utalentowanych zawodników. Wiadomo jakie wymagające jest teraz kolarstwo, trzeba być kolarzem ale też człowiekiem, pilnować się i pilnować spraw ważnych jak choćby ADAMS czy regularne obowiązkowe badania. Marka znam kilka lat, dużo ścigaliśmy się razem, dobrze się rozumiemy i wiem na co go stać. Potrzebowaliśmy kogoś mocnego w górach a ja jestem pewny że Rutek się sprawdzi i że w ekipie mu się spodoba.
Dobrze też, że będzie z kim po polsku porozmawiać, i choć Cesare mówi trochę to Dorota powinna go jednak częściej „przepytywać” bo postępy robi słabiutkie :) A nie jest łatwo przez miesiąc podczas zgrupowania używać kilku języków tylko nie swojego.
Tymczasem ja po dość długiej przerwie wsiadłem na rower, zatęskniłem, choć wsiadłem trochę na przymus bo chciałem ze znajomymi oficjalnie zakończyć sezon właśnie na rowerze. Teraz już z niego nie schodzę aż do przyszłego października (jak Bozia da zdrowie) i powoli zaczynam przygotowania do kolejnego sezonu. Na razie bardzo spokojnie, bo i szybko nie mogę, ledwo dociągam do dwóch godzin w siodle ale mam czas żeby jeździć szybko a tak właśnie chcę w przyszłym roku … [
schowaj]
Komentarze:
Pytanko mam, czy z Markiem Rutkiewiczem to wciąż aktualna sprawa?
napisano 07.12.2011, przez Dobry
okej trzymam za słowo
napisano 28.10.2011, przez Tompoz
Tompoz: raczej nie bo zaraz mnie wszyscy znawcy będą podsumowywać anonimowo oczywiście na różnego rodzaju forach internetowych a mi tego nie potrzeba. Poza tym teraz to żadne trenowanie, może z pierwszego obozu coś wrzucę.
napisano 27.10.2011, przez 'huzar'
Bartku wrzucił byś jak za starych czasów troche danych z chodziaż tych wtej chwili mniedj wąznych i specjalsitycznych treningów wiesz moc genrowaną tętno prekośc z góry dziękuje
napisano 27.10.2011, przez Tompoz
Super wiadomość, życzę powodzenia
będziemy wam kibicować Markowi niech noga podaje w górach i będzie dobrze.
Pozdrawiam Marcin z Ustrzyk Górnych.
napisano 27.10.2011, przez Gump
[
schowaj]