Słowo wstępu


Witam serdecznie wszystkich sympatyków kolarstwa odwiedzających moją stronę. Chciałbym zapoznać Was na niej z moją osobą a także przedstawić się nieco bliżej wszystkim kibicom. Jeżdżę w zawodowej grupie kolarskiej ISD-Neri. O początkach mojej przygody z rowerem a także dalszym przebiegu kariery przeczytacie w dziale ' O mnie'. Mam nadzieje, ze zgromadzone tu informacje pomogą Wam poznać bliżej kolarstwo a może nawet zachęcą do częstszych wycieczek rowerowych. W dziale 'Galeria' postaram się zgromadzić jak najwięcej zdjęć, więc zapraszam od jej przeglądania. Zostawcie po sobie ślad w ‘Księdze gości’ oraz śmiało komentujcie poszczególne newsy. Postaram się, żeby moja strona była jak najbardziej interesująca. Mam nadzieje, ze będziecie ja często odwiedzać.
Serdecznie zapraszam - 'huzar'

Nowe fotki w galerii


Melinda2010

brixia2010-4

brixia2010-3

Aktualności


Trofeo Melinda (22.08.2010)

Po zakończeniu Trittico, przeprowadzce do nowego hotelu i dniu przerwy mój następny start Trofeo Melinda. Wyścig przebiegał w pięknym regionie słynącym z produkcji jabłek. Malownicza, ciężka i górska trasa oraz wysokie tempo wyścigu i upał spowodowały że do mety dojechała niecała pięćdziesiątka zawodników. Mieliśmy swojego człowieka w ucieczce więc mogliśmy jechać spokojnie, choć i tak trzeba było się trzymać z przodu szczególnie na ostatnich rundach bo trasa bardzo kręta i górska na której peleton topniał bardzo szybko. W finałowej rozgrywce zostało nas trzech, Visconti, Sinkewitz oraz ja. Patrik odjechał na około 12 km przed metą a ja pozostałem jako ostatni pomocnik Visco i w razie sytuacji niebezpiecznej miałem mu pomagać. Ostatecznie Patrik został dogoniony na około 300 metrów przed metą, Visco zafiniszował 3 a ja zakończyłem zmagania na 17 miejscu.

Teraz trochę odpoczynku i sporo długich treningów już pod MŚ... [rozwiń]

Trittico Lombardo (22.08.2010)

Bardzo ciężkie trzy dni, trzy klasyki zwane potocznie Trittico Lombardo. Faktycznie nie da się tego przejechać jednym składem, ale nasz dyrektor nie zna najwyraźniej słowa litość i poddał nas tej jakże ciężkiej próbie. Skutek jest taki, że rozbolało mnie kolano, kręgosłup ledwo dawał radę a wynik nie powala a wręcz lekko dołuje 2:1 bo tylko ostatni wyścig ukończyłem.

Niejednokrotnie pisałem, że często bierzemy na siebie ciężar wyścigu, tym razem nie było inaczej. Skutkiem tego tak się wycięliśmy pierwszego dnia, że drugiego wszyscy zeszli z trasy, wcześniej lub później ale jednak. Ogólnie wyścig był bardzo ciężki bo ukończyło raptem 35 zawodników (Coppa Agostoni). Podczas Tre Valli natomiast, było nieźle do czasu wielkiej kraksy w peletonie, po której to zostałem sam z Viscontim i przez trzy rundy musiałem wziąć wszystko na klatkę, skutkiem czego gdy odbiłem na dwie rundy do końca nawet nie myślałem o przejechan... [rozwiń]

Ostatnie starty (14.08.2010)

Hej, witam po dłużej przerwie. Ostatnio wraz z moją grupą brałem udział w trzech klasycznych wyścigach na terenie Włoch. Trofeo Matteotti, GP Carnago oraz GP Camaiore. Pierwszy i trzeci dość dla nas ważne natomiast Carnago potraktowaliśmy na luzie skupiając się bardziej na Camaiore. Dla mnie były to trzy wyścigi które jechałem po raz pierwszy, muszę przyznać, że są to bardzo ciekawe i ciężkie klasyki. Taktyka grupy tradycyjnie oparta na dwóch kolarzach, ciągle walczymy o Copa Italia gdyż zwycięzca tej klasyfikacji ma mieć zapewniony start w Giro 2011r. W klasyfikacji najlepszych drużyn świata nie ma nas w pierwszej 17 więc grupie bardzo zależy na wygraniu właśnie Copa Italia.

Na Matteotti - cały dzień w odjeździe, moja grupa została dogoniona na półtorej rundy do mety, kilka kilometrów dalej na sztywnym podjeździe rozegrały się losy wyścigu gdyż odjechała spora grupa która rozegrała między sobą finisz, ja przyjechał... [rozwiń]

Nie będzie podium w Brixia Tour (24.07.2010)

Po pierwszym górskim etapie trochę się łudziłem, że złapałem dobrą nogę i jestem w stanie powalczyć o podium w generalnej. Faktycznie dwa dni temu pod finałowy podjazd czułem się super, dzisiaj od spodu wiedziałem, że będzie ciężko. Gdy atakował Pozzovivo próbowałem pojechać za nim, ale ten gość który jest specjalistą w górach i waży 52 kg po prostu bawi się na tym wyścigu z resztą zawodników. Ja typowym góralem nie jestem i nie będę chyba nigdy, może w szczytowej formie udałoby się obronić podium, ale ta (mam nadzieję) jeszcze nie jest taka jak podczas wiosennych wyścigów. Jestem piąty w klasyfikacji generalnej, dzisiaj przyjechałem 17 co według chłopaków jest dobrym miejscem pod Manivę, czuję lekki niedosyt ale nic więcej bym dzisiaj nie wymyślił. Tak czy inaczej jestem zadowolony, jutro jeszcze tylko w jednym kawałku dojechać do mety i już można myśleć o sierpniu.

A w sierpniu w planie osiem bardzo ciężkich ... [rozwiń]

Brixia Tour - etap 1 TTT (21.07.2010)

Piękne otwarcie Brixi i zwycięstwo drużyny podczas pierwszego etapu - jazdy drużynowej na czas. Nie spodziewałem się, że będziemy w stanie dzisiaj wygrać, ale wszyscy pojechali super, mocno, równo i bezbłędnie. Każdy dał z siebie wszystko. Kolejne zwycięstwo w sezonie bardzo cieszy. Ciężka praca w Austrii powinna zaprocentować, noga chyba dobra ale coś więcej będzie wiadomo po jutrzejszej mecie, na szczęście nie na mnie spoczywa ciężar klasyfikacji generalnej.

1. ISD Neri in 18'30"
2. Vacansoleil Pro Cycling Team in 18'39"
3. Lampre Farnese Vini in 18'47"
4. Team Katusha in 18'50"
5. Sky Professional Cycling Team in 18'51"
6. Garmin Transitions in 18'55"
7. De Rosa Stac Plastic in 19'00"
8. Colnago CSF Inox in 19'05"
9. Androni Giocattoli Serramenti PVC Diquigiovanni in 19'08"
10. Ceramica Flaminia in 19'18"
11. Caisse d'Epargne in 19'18"
12. Acqua & Sapone D'Angelo & An... [rozwiń]

Tour of Austria (12.07.2010)

Wyścig w Austrii: dużo cięższy niż się spodziewałem a może po prostu sprawdzą się tu słowa mojego kolegi (niestety już się nie ściga) Marcina Lewandowskiego, który zwykł mówić „ wiesz że masz formę jak ją stracisz” – tak najprościej można podsumować tydzień zmagań podczas 62 Tour of Austria.

Noga nie kręciła się wcale, nie ma co ściemniać – prawda jest jaka jest, wyścig mi nie wyszedł. Już po pierwszym etapie wiedziałem, że będzie ciężko, dlatego ten start, chyba jako pierwszy w tym roku, potraktowałem bardzo na luzie i treningowo. Wcale nie spinałem się pod finałowe podjazdy, jechałem spokojnie w grupetto, bo skoro jest taka możliwość a może po prostu brak innej opcji to trzeba ją wykorzystać. Nie ma sensu „zaginać się w trupa” żeby przyjechać 3 minuty bliżej bo w klasyfikacji generalnej zmieni to tyle co nic.

Grupa wypadła dobrze, dwa drugie miejsca (Visconti i Pydgornyy) oraz jedenaste... [rozwiń]

Mistrzostwa Polski - start wspólny (28.06.2010)

Na początku wielkie gratulacje dla medalistów i nowego mistrza kraju, oraz dla chłopaków z Mróz Active Jet za naprawdę niesamowitą postawę podczas wyścigu. Pokazali, że nikt nie jest w stanie wygrać z ich siłą, siłą jaka tkwi w jeździe drużynowej i ambicji.

Uważam, ża pojechałem dobry wyścig, kilka dni przed startem nie czułem się najlepiej, dlatego sam nie wiedziałem czego mogę się po sobie spodziewać .Na wyścigu nie było spokoju cały czas coś się działo, wiadomo że aby walczyć o medal trzeba być w każdej decydującej akcji, właśnie tylko jak wyczuć właśnie tą ostateczną. Stając naprzeciw dwóm silnym, dobrze zorganizowanym i zmotywowanym grupom trzeba było pojechać naprawdę sprytnie. Tym razem troszkę tego sprytu zabrakło, ale skończyłem zmagania na dziesiątym miejscu co uważam, za dobry wynik. Najważniejsze że forma idzie w górę i można troszkę podnieść poprzeczkę.

Myślami jestem już prz... [rozwiń]

MP ITT (24.06.2010)

Zgodnie z moimi oczekiwaniami czyli słabo. Tak mogę podsumować swój występ podczas dzisiejszej jazdy indywidualnej na czas. Znowu zawiodłem sam siebie, zawaliłem w tym sezonie wszystkie czasówki i tak już chyba pozostanie do końca tego roku. Można by powiedzieć coś za coś, mam kilka znaczących sukcesów ale jazda indywidualna na czas ewidentnie mi teraz nie wychodzi. Ale to nic sezon jeszcze długi , ciężkich wyścigów dużo i trzeba dalej robić swoje i walczyć dalej o mały kroczek na przód.

Wyniki Mistrzostw Polski - jazda indywidualna na czas:
1 MARYCZ Jarosław TEAM SAXO BANK 56 08
2 BODNAR Maciej LIQUIGAS DOIMIO 00 43
3 SAPA Marcin LAMPRE-FERNESE VINI 01 22
4 KIENDYŚ Tomasz CCC POLSAT POLKOWICE 01 49
5 BODNAR Łukasz CCC POLSAT POLKOWICE 01 55
6 TACIAK Mateusz MRÓZ A... [rozwiń]

GP Nobili Rubinetterie Coppa Citta di Stresa (22.06.2010)

Drugi dzień zmagań podczas GP Nobili Rubinetterie i ostatni sprawdzian przed MP które już w czwartek zaczynają się w Kielcach. Dzisiejszy wyścig był szablonowym przykładem rozgrywania wyścigów klasycznych, niestety dzięki ciężkiej pracy między innymi ekipy ISD Neri ten szablon został lekko nagięty. Wyścig ułożył się dla nas idealnie, do ostatnich kilometrów nie musieliśmy angażować większych sił. W pierwszy odjeździe mieliśmy swojego człowieka, mocna praca Liquigasu oraz ekipy Garmin doprowadziły do dogonienia ucieczki na ostatnim podjeździe czyli około 30 km do mety. Następnie bardzo mocne tempo pod górkę podzieliło peleton na kilka mniejszych grupek, ja wjechałem w pierwszej piątce która zgodnie i mocno współpracując jechała do mety. Nasza przewaga maksymalnie sięgała 35 sek niestety ta akcja została zakończona około 12 km do mety. Następnie szybko do pracy wzięliśmy się my, najgroźniejszy rywal naszego sprintera, Farrar, był w ... [rozwiń]

GP Nobili Rubinetterie (19.06.2010)

Dzisiaj dziewiąty na mecie pierwszego klasyku rozgrywanego po ciężkich terenach w okolicy Arony. Po całym dniu w odjeździe jestem wypruty i na pewno nie do końca szczęśliwy. Zabrakło niewiele, ale takie jest kolarstwo i ogólnie sport. Fakt faktem natomiast, że nie miałem dzisiaj nogi na zwycięstwo i zapewne z naszej trójki byłbym trzeci. Cieszy mnie natomiast fakt, że moje nogi są coraz lepsze, progres jest zauważalny i na pewno jest to dobry prognostyk. Może pod koniec Austrii lub na Brixii będzie już ok i uda się jeszcze coś w tym roku wygrać. Dzisiaj sporo jechaliśmy w deszczu, na szczęście nie było zimno, ale po nogach dało ładnie. Jutro jadę spokojnie, jeden dzień powyżej progu w zupełności mi wystarczy :). Jadę spokojnie ale czekam na metę i ostateczne rozgrywki (nie w odjazd), jeśli będę się czuł dobrze mogę wysoko skończyć bo mamy kilka ciekawych podjazdów i płaską końcówkę. Ale to zobaczymy jutro.

rozwiń]

Podstrony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13]

sponsorzy