Słowo wstępu


Witam serdecznie wszystkich sympatyków kolarstwa odwiedzających moją stronę. Chciałbym zapoznać Was na niej z moją osobą a także przedstawić się nieco bliżej wszystkim kibicom. Jeżdżę w zawodowej grupie kolarskiej ISD-Neri. O początkach mojej przygody z rowerem a także dalszym przebiegu kariery przeczytacie w dziale ' O mnie'. Mam nadzieje, ze zgromadzone tu informacje pomogą Wam poznać bliżej kolarstwo a może nawet zachęcą do częstszych wycieczek rowerowych. W dziale 'Galeria' postaram się zgromadzić jak najwięcej zdjęć, więc zapraszam od jej przeglądania. Zostawcie po sobie ślad w ‘Księdze gości’ oraz śmiało komentujcie poszczególne newsy. Postaram się, żeby moja strona była jak najbardziej interesująca. Mam nadzieje, ze będziecie ja często odwiedzać.
Serdecznie zapraszam - 'huzar'

Nowe fotki w galerii


Melinda2010

brixia2010-4

brixia2010-3

Aktualności


Giro d’Italia etap 5 (14.05.2009)

Drugi z rzÄ™du etap koÅ„czÄ…cy siÄ™ podjazdem tyle że dzisiaj do mety byÅ‚o 25 km pod górÄ™. Pod górÄ™ również dzisiaj zaczÄ™liÅ›my, po okoÅ‚o czterech kilometrach utworzyÅ‚ odjazd siÄ™ w który niestety nie udaÅ‚o mi siÄ™ zabrać, choć bardzo chciaÅ‚em dzisiaj odjechać. Może i lepiej że nie pojechaÅ‚em, bo miaÅ‚bym niezÅ‚ych kompanów do uciekania a takiego skÅ‚adu peleton na pewno nie odpuÅ›ci. Dzisiaj mocno napracowaÅ‚a siÄ™ Columbia, ale niestety Tomas koszulkÄ™ lidera straciÅ‚, myÅ›lÄ™, że dobrze z punktu widzenia taktycznego, oszczÄ™dzi trochÄ™ drużynÄ™, a z DiLucÄ… powinien na czas wygrać. Armstrong chyba faktycznie jest w kiepskiej formie, trochÄ™ dzisiaj straciÅ‚. Ja po przeanalizowaniu wykresu ostatnich kilometrów wiedziaÅ‚em, że ciężkie bÄ™dzie pierwsze 7 km, nastÄ™pnie trochÄ™ popuÅ›ci a od 10 do mety znów bÄ™dzie ciężko. WiedziaÅ‚em wiec, że muszÄ™ te pierwsze siedem wjechać w grupie, teoretycznie pÅ‚aski odcinek przelecÄ™ w koÅ‚ach, a ostatniÄ… dyszkÄ... [rozwiÅ„]

Giro d’Italia etap 4 (14.05.2009)

Za mną kolejny etap i pierwszy dzień kryzysowy, w noc źle spałem a jak się obudziłem byłem bardziej zmęczony niż wieczorem, od startu ciężko mi szło a do tego miałem się dzisiaj zabierać w odjazdy. Na moje szczęście puścili odjazd z Janem Stanardem i miałem już spokój. Następnie postawiłem sobie jeden cel, wjechać pierwszą górę w pierwszej grupie to wtedy drugą na metę można już spokojnie lecieć w grupetto a wcześniej jeszcze można się przydać i pomóc chłopakom. Tak też zrobiłem i gdy tylko zaczął się ostatni podjazd szybko stworzyła się grupka która spokojnie dojechała do mety. Jutro od startu podjazd i trzeba by coś popróbować, może uda się odjechać, straty trochę jest wiec może się uda, etap niby krótki ale i tak lekko nie będzie. Meta pod górę i bardzo dużo zjazdów. Pogoda na razie dopisuje, jest ciepło i słonecznie i mam nadzieję, że będzie tak jak najdłużej, na tych śliskich drogach i krętych zjazdach deszcz t... [rozwiń]

Giro d’Italia etap 3 (11.05.2009)

Dzisiaj mieliśmy do pokonania 198 km, z Grado do Valdobbiadene, wyszło ciut więcej - 202. Początek płaski, natomiast ostatnie 60 km po falistym terenie. Scenariusz raczej przewidywalny, choć zwycięstwa Petacchiego się nie spodziewałem, ale widać, że jest dobrze przygotowany i praktycznie nie ma konkurencji więc dziwne gdyby nie wygrywał. Dzisiaj zaś kraksa przed metą, która i mnie nie ominęła, stłukłem lekko kolano ale poza tym nic się nie stało. Trochę też ucierpiał mój rower ale akurat w tym roku się o to nie martwię. Po kraksie z przodu znalazło się około 60 kolarzy, Ci co upadli zablokowali całą i tak wąską w tym miejscu drogę wiec reszta musiała się zatrzymać. Ostatecznie moja grupka straciła 1.25. Strasznie nerwowe te pierwsze etapy, każdy chce być z przodu, każdy czuje jeszcze nogę. Mam nadzieję, że po następnych dwóch etapach które kończą się podjazdami będzie już spokojniej. Ja dzisiaj czułem się całkiem nieźle, jestem ... [rozwiń]

Giro d’Italia etap 2 (11.05.2009)

Drugi etap z Jesolo do Triestu o długości 156 km zakończył się finiszem z większej grupy, najszybszy był Peta który wyprzedził aktualnego lidera. Ja od początku starałem się jechać z przodu, wiał dość mocny boczny wiatr i nie chciałem się gdzieś z tyłu dusić. Rundy które na mecie przygotował organizator było dość niebezpieczne, dojazd do finiszu z górki przed samym podjazdem mocne zwężenie drogi. Z tym wszystkim kolarze sobie poradzili a na ostatnim podjeździe na w sumie technicznie prostym odcinku musieli się wywalić. W skutek tej kraksy peleton pękł na pół, ja niestety byłem w tej drugiej połówce i straciłem 45 sek. Po mecie zastanawialiśmy się z Sylwkiem, który przyjechał w tej samej grupie co ja, jak to się mogło stać, że tam była kraksa, ale cóż taki jest peleton, nieprzewidywalny. Generalnie dzisiaj czułem się dobrze, beż żadnych problemów dojechałem do rund, tam już się zaczął kocioł, starałem się trzymać czuba ale... [rozwiń]

Giro d’Italia – etap 1 (09.05.2009)

Giro d’Italia 2009 zainaugurowane, pierwszy etap jazda drużynowa na czas w Lido di Wenecja na dystansie 20,5 km . Etap padł łupem pierwszej startującej ekipy, takiej sytuacji chyba jeszcze nie było, żeby prowadzić od początku czasówki i wygrać, ale dzisiaj na Columbia-High Road nie było mocnych, pokonali zdecydowanych faworytów, team Garmin i jutro to ich zawodnik pojedzie w koszulce lidera.
Uważam że moja drużyna pojechała dobrze, piąte miejsce w takim gronie na tak ważnym wyścigu to na pewno bardzo dobry rezultat, rano dwa razy objechaliśmy trasę i mieliśmy jeszcze szansę przed rozgrzewką zobaczyć jak jadą inni. Chcieliśmy do minimum wyeliminować błędy, niestety i tak kilka ich popełniliśmy, gdyby ich nie było można by urwać 4 do 6 sek co pozwoliło by nam zakończyć może na 4 miejscu. Do zwycięzców straciliśmy 27 sek czyli ciut ponad sek na kilometrze. W Sumie powinniśmy być zadowoleni ale po cichu liczyliśmy na troszkę więcej. ... [rozwiń]

Giro d’Italia wielkie przedsięwzięcie organizacyjno logistyczne (08.05.2009)

ISD team to w sumie nie duża grupa na tle ekip Pro-Tour, ale i tak jestem pod wrażeniem działań organizacyjnych które prowadzone są w grupie, opanować i dograć to wszystko to prawdziwa sztuka. Przy dziewięciu kolarzach startujących w wyścigu jest trzynaście osób podstawowej obsługi, plus osoby towarzyszące.
Pięciu masażystów czuwa nad naszym samopoczuciem, jedzeniem, piciem, praniem i masażem oczywiście. Masażyści dodatkowo odpowiedzialni są za mycie i sprzątanie samochodów, przygotowanie płynów regeneracyjnych i jedzenia po etapach, obstawiają też hotele, roznoszą walizki po pokojach i decydują kto z kim będzie spał. Na giro jedzie pięciu masażystów i każdy ma inną działkę do zrobienia, oprócz oczywiście masażu, ja tradycyjnie masuję się u Jurka Padło, polskiego masażysty który pracuje w grupie. Z Jurkiem współpracuję już kilka dobrych lat, jego styl masażu i wiedza na ten temat bardzo mi odpowiada, ... [rozwiń]

Giro d’Italia centoanni (07.05.2009)

W sobotę 09 maja wystartuję w swoim pierwszym wielkim tourze, powoli spełnia się jakieś moje sportowe marzenie i cel. Za dwa dni stanę na starcie wyścigu który może być moją wielką szansą, bo nie ukrywam, że chcę pozostać w profesjonalnym (nie tylko z nazwy) peletonie tak długo jak się da. Wszystko zależy oczywiście od tego jak będę się na wyścigu prezentował, okazji do pokazania się będzie sporo bo aż 21, ale zmęczenie zarówno fizyczne jak i psychiczne będzie się nasilało z dnia na dzień, więc bardzo dużo zależy tu od taktyki i podejścia do poszczególnych etapów. W tym roku wyścig będzie wyjątkowo ciężki, aż sześć etapów kończy się podjazdem, na wyścigu mamy do pokonania sześć podjazdów pierwszej kategorii, dwanaście drugiej oraz również dwanaście trzeciej. Etapów o długości ponad 200 km jest siedem a najdłuższy z nich dziesiąty do Pinerolo liczy aż 262 km. Do tego dochodzą trzy czasówki, pierwsza to oczywiście otwie... [rozwiń]

100-tne Giro d’Italia (06.05.2009)

Mój pierwszy wielki tour zaczyna się w sobotę jazdą drużynową na czas. Jestem już w pierwszym hotelu w którym zostaniemy aż do niedzieli rano. Jutro po śniadaniu obowiązkowe badania antydopingowe, później trening i prezentacja. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć że na Giro będziemy mieli nowe, specjalnie przez Mario zaprojektowane, stroje które oficjalnie pozostają tajemnicą aż do oficjalnej prezentacji drużyn setnego Giro d’Italia. Powoli zaczynam się stresować a najgorsze jest to że wyścig zaczyna się jakże ważną i stresującą jazdą drużynową na czas, po której kolejne etapy w sumie ponad 3400 km. Dwa dni wolne są tu żadna pociechą bo w tym roku wyścig jest wyjątkowo ciężki.

Jutro napiszę cos więcej , teraz czas na sen bo przez ostatnie dni wstawałem bardzo wcześnie.... [rozwiń]

GP Larciano (02.05.2009)

Ciezki dzien za mna, dzisiaj troszke sie narobilismy na naszego lidera. Wyscig bardzo ciezki i szybki, pierwsza gore wlecielismy tak szybko ze w zakretach trzeba bylo chamowac, mniej wiecej w polowie gory utworzyla sie grupa okolo 25 kolarzy, bylem ja i Przemek Niemiec, ale ze zjazdu wszystko sie polaczylo i odrazu oczywiscie kontra. Najwazniejsze i tak byly koncowe rundy z ciezkim podjazdem z Lamporecchio do San Baronto. Odjazd pasowal nam srednio dlatego w okolicy setnego kilometra zabralismy sie ostro do pracy. Dla Viscontiego byl to bardzo wyzny wyscig, niestety nie zawsze wychodzi, a najczesciej nie wychodzi jak sie bardzo chce. W sumie dojechal on do finiszu w pierwszej grupie, ale przed samym finiszem gdzies Go tam zakryli i nie byl w stanie zafiniszowac. Ja dzisiaj czulem sie srednio, noga jakas debowa, nie krecila jak nalezy a na koniec jeszcze mocne kurcze.

Jutro kolejny ciezki dzien, Giro di Toscana, mam nadzieje, ze bede czul sie lepiej niz dzisiaj, pasowalo ... [rozwiń]

Najbliższy weekend (01.05.2009)

Już jutro czeka mnie walka na trasie bardzo ważnego dla nas wyścigu, gdyż przechodzącego przez nasze tereny ( czyli San Baronto) 33 Gran Premio Industria & Artigianato czyli mówiąc prościej GP Larciano. Oficjalna choć troszkę biedna strona wyścigu dostępna jest pod adresem http://www.larcianeseciclismo.it

Natomiast w niedzielę stanę na starcie kolejnego, włoskiego, ważnego wyścigu tj. Giro di Toscana. Oficjalna strona wyścigu na której można się zapoznać z trasą i wieloma zapewne ciekawymi informacjami dostępna jest pod adresem http://www.cscarezzo.it .

Trzymajcie kciuki ;)... [rozwiń]

Podstrony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14]

sponsorzy