Słowo wstępu


Witam serdecznie wszystkich sympatyków kolarstwa odwiedzających moją stronę. Chciałbym zapoznać Was na niej z moją osobą a także przedstawić się nieco bliżej wszystkim kibicom. Jeżdżę w zawodowej grupie kolarskiej ISD-Neri. O początkach mojej przygody z rowerem a także dalszym przebiegu kariery przeczytacie w dziale ' O mnie'. Mam nadzieje, ze zgromadzone tu informacje pomogą Wam poznać bliżej kolarstwo a może nawet zachęcą do częstszych wycieczek rowerowych. W dziale 'Galeria' postaram się zgromadzić jak najwięcej zdjęć, więc zapraszam od jej przeglądania. Zostawcie po sobie ślad w ‘Księdze gości’ oraz śmiało komentujcie poszczególne newsy. Postaram się, żeby moja strona była jak najbardziej interesująca. Mam nadzieje, ze będziecie ja często odwiedzać.
Serdecznie zapraszam - 'huzar'

Nowe fotki w galerii


Melinda2010

brixia2010-4

brixia2010-3

Aktualności


GP Nobili Rubinetterie Coppa Citta di Stresa (22.06.2010)

Drugi dzień zmagań podczas GP Nobili Rubinetterie i ostatni sprawdzian przed MP które już w czwartek zaczynają się w Kielcach. Dzisiejszy wyścig był szablonowym przykładem rozgrywania wyścigów klasycznych, niestety dzięki ciężkiej pracy między innymi ekipy ISD Neri ten szablon został lekko nagięty. Wyścig ułożył się dla nas idealnie, do ostatnich kilometrów nie musieliśmy angażować większych sił. W pierwszy odjeździe mieliśmy swojego człowieka, mocna praca Liquigasu oraz ekipy Garmin doprowadziły do dogonienia ucieczki na ostatnim podjeździe czyli około 30 km do mety. Następnie bardzo mocne tempo pod górkę podzieliło peleton na kilka mniejszych grupek, ja wjechałem w pierwszej piątce która zgodnie i mocno współpracując jechała do mety. Nasza przewaga maksymalnie sięgała 35 sek niestety ta akcja została zakończona około 12 km do mety. Następnie szybko do pracy wzięliśmy się my, najgroźniejszy rywal naszego sprintera, Farrar, był w ... [rozwiń]

GP Nobili Rubinetterie (19.06.2010)

Dzisiaj dziewiąty na mecie pierwszego klasyku rozgrywanego po ciężkich terenach w okolicy Arony. Po całym dniu w odjeździe jestem wypruty i na pewno nie do końca szczęśliwy. Zabrakło niewiele, ale takie jest kolarstwo i ogólnie sport. Fakt faktem natomiast, że nie miałem dzisiaj nogi na zwycięstwo i zapewne z naszej trójki byłbym trzeci. Cieszy mnie natomiast fakt, że moje nogi są coraz lepsze, progres jest zauważalny i na pewno jest to dobry prognostyk. Może pod koniec Austrii lub na Brixii będzie już ok i uda się jeszcze coś w tym roku wygrać. Dzisiaj sporo jechaliśmy w deszczu, na szczęście nie było zimno, ale po nogach dało ładnie. Jutro jadę spokojnie, jeden dzień powyżej progu w zupełności mi wystarczy :). Jadę spokojnie ale czekam na metę i ostateczne rozgrywki (nie w odjazd), jeśli będę się czuł dobrze mogę wysoko skończyć bo mamy kilka ciekawych podjazdów i płaską końcówkę. Ale to zobaczymy jutro.

rozwiń]

3 Delta Tour Zeeland (09.06.2010)

Mój następny wyścig już w piątek rozpocznie się prologiem o długości 2,7 km na trasie Hulst – Hulst. Następnie dwa płaskie etapy o długości 191,3 oraz 195,8. Przeglądając trasę można wywnioskować, że na pewno będzie wiało i będzie kręto. Ostatni etap dodatkowo naszpikowany jest odcinkami bruku. Nie brakowało mi tego typu wyścigów, dlatego jadę z myślą, żeby wrócić w jednym kawałku i nigdzie się nie przewrócić przed Mistrzostwami Polski i drugą częścią sezonu.

Oficjalna strona wyścigu
Prolog
Pierwszy Etap
Drugi Etap ... [rozwiń]

Skoda Tour de Luxembourg (07.06.2010)

Za mną czteroetapowy wyścig w Luksemburgu, tak jak pisałem wcześniej był to start mający wprowadzić mnie w drugą część sezonu. Stawałem na starcie prologu z innym nastawieniem ale moje nogi jakoś nie nadążały za głową i szybko znalazłem swoje miejsce w peletonie. Przez pierwsze dwa etapy i prolog szło ciężko ale następne dwa już znacznie lepiej.

Ogólnie bardzo fajny wyścig przeprowadzony w ciężkim terenie ale dzięki temu że przejechał Armstrong i dużo ekip Pro Touru było naprawdę bardzo fajne i rozsądne ściganie. Wszystko przebiegało szablonowo, odjazd kontrolowany przez peleton a konkretne ściganie zaczynało się na końcowych zazwyczaj bardzo ciężkich rundach. Kto chciał, musiał lub był odpowiednio dobry jechał z przodu, kto trenował, nie mógł lub mu się nie udało lądował w którejś z kolejnych grup. Jedyną bolączką fizycznie słabszej części peletonu był piętnastominutowy limit czasu po przekroczeniu które... [rozwiń]

Początek drugiej części sezonu (02.06.2010)

Dzisiaj wieczorem prologiem wyścigu Tour de Luxembourg rozpocząłem drugą część sezonu, chciałbym żeby tak owocną jak pierwsza. Po prologu nie spodziewałem się za wiele i tak właśnie wypadłem-słabo. Ale kilkadziesiąt dni bez wyścigów i dość ciężkie ostatnie dni treningowe muszę teraz odcierpieć. Generalnie jestem dobrej myśli co do drugiej części sezonu. Zapewne tu będzie szło ciężko ale jak tylko noga popuści nie omieszkam tego wykorzystać.... [rozwiń]

Kibice pytają ja odpowiadam (23.05.2010)

Z Inicjatywy Adama Probosza komentowałem sobotni etap Giro d’Italia na antenie Eurosportu wraz z Adamem właśnie. Padł pomysł żeby w komentarzach kibice zamieszczali pytania, nie na wszystkie podczas trwania transmisji udało nam się odpowiedzieć, dlatego poniżej zamieszczam pisemne odpowiedzi.

marcus_wielki
Pytanie do pana Bartka - czy jest szansa, żebyśmy mieli polską grupę w protour? Od czego to zależy?
B.H – Przede wszystkim od hojności sponsorów, są w Polsce ludzie których na to stać ale są to biznesmeni i taka inwestycja w grupę kolarską musi mieć jakiej podłoże marketingowe, musi się zwrócić. Drugi problem to skład osobowy, według mnie w takiej grupie powinno być max 50% kolarzy polskich, reszta to kolarze zagraniczni.

MateuszB
Pytanie do pana Bartka. Jak wygląda trening kolarza zawodowego zima kiedy za oknem śnieg i temperatury nie za wysokie?
B.H – zaws... [rozwiń]

Historia pewnego zdjęcia (10.05.2010)

Wczoraj w trakcie ostatniego etapu przypomniał mi o nim Witek, faktycznie mam je ciągle w komputerze. Zrobione trzy lata temu po wygranym przeze mnie etapie z metą w Świdnicy właśnie na Grodach Piastowskich. Autorem jest Paweł Urbaniak, wysłał je do mnie podpisane jako Trio. To trio w ciągu trzech lat stawało na najwyższym stopniu podium. Ja w 2008, Witek w 2009 i teraz Rutek. Musze Ci Paweł powiedzieć, że masz dobre oko i strzeliłeś naprawdę odjazdową fotkę :).... [rozwiń]

Szlakiem Grodów Piastowskich (10.05.2010)

Można by coś napisać o zakończonych wczoraj Grodach. Zastanawiam się mocno co mam napisać, tak żeby się znowu pół polski nie obraziło.

Może zacznę tak: napisałem przed startem że muszę pojechać sprytnie i mądrze, wykorzystać siłę innych i jechać czujnie. Jadąc bez drużyny stojąc u boku ośmioosobowych drużyn dla których wyścig ten jest przecież jak wiosennie MP skończyłem drugi w klasyfikacji generalnej. Powodów do narzekań nie mogę mieć, szkoda mi tylko etapu do Dzierżoniowa, wyszło jak wyszło, walka o przetrwanie w stylu po trupach zalatywała trochę LZSem, a taktyka jazdy na lidera który dwa dni pod rząd w odjeździe nie daje zmian według mnie i chyba nie tylko mnie mija się troszkę z celem. Gratulacje dla chłopaków z Mroza, trzy razy pod rząd skopać faworyta na jego terenie, piękny hart trick w którym i ja miałem swój udział dwa lata temu. Szczęście jak widać nie opuszcza pana Piotra K, który trafia na bardzo ... [rozwiń]

Chwilowa przeprowadzka na krajowe drogi (06.05.2010)

Po braku zaproszenia na Giro d’Italia powstała spora luka w moim programie startowym. Do ostatniej chwili liczyłem na bonus w postaci 21 dni startowych w Maju czyli na udział ISD-Neri w tegorocznej edycji Giro. Czekałem do ostatniej chwili z podjęciem decyzji kiedy mam wracać do Polski, termin przekazania mam informacji TAK lub NIE dla Giro był ciągle przesuwany. Ostatecznie postanowiłem w poniedziałek po godzinie 10 wyruszyć z Włoch do Polski. Wcześniej rozmawiałem z Scinto oraz byłem w biurze grupy – myślałem że może oni coś wiedzą. Niestety kierownictwo wiedziało tyle co ja, czyli tyle ile można się było dowiedzieć z mediów. Powiedziałem że jadę a jak coś się zmieni niech dzwonią, zawrócę. Ostatecznie nikt nie zadzwonił a ja nie musiałem zawracać. Szkoda mi tegorocznego Giro, bogatszy o doświadczenia z zeszłego roku wiem jak trzeba taki wyścig jechać, żeby ugrać coś dla siebie, w zeszłym roku podchodziłem zbytnio ambicjonalnie, trac... [rozwiń]

GP Industria & Artigianato (01.05.2010)

W ostatnim dniu ładnej pogody (od jutra ma padać) i hołdzie Franco Balleriniemu. Pierwsze kilometry pokonaliśmy spokojnie, po macoszemu, aż do miasta w którym mieszkał Ballerini, kolarze oddali w ten sposób hołd tragicznie zmarłemu selekcjonerowi włoskiej kadry, żonie zmarłego zostały wręczone kwiaty i przekazane oficjalne kondolencje, później rozpoczął się prawdziwy wyścig. Cztery rundy wokół Lamporecchio z metą w Larciano i podjazdem do San Baronto, cały czas coś się działo. Dzisiaj drużyna nie postawiła na mnie, ja byłem tym od brudnej roboty, miałem być czujny i ostrożny, jechać z przodu i kontrolować wyścig. Ostatnia duża runda była moja i Podgornego, musieliśmy dogonić odjazd który nam nie pasował, Clarke i Gatto wycierpieć pod górę z pierwszymi i dobrze zafiniszować. Visconti który zmaga się z jakimiś problemami żołądkowymi miał pojechać na ile może, a Rujano … no cóż ten koleś popełnia ostatnio tyle błędów że ci... [rozwiń]

Podstrony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14]

sponsorzy