Słowo wstępu


Witam serdecznie wszystkich sympatyków kolarstwa odwiedzających moją stronę. Chciałbym zapoznać Was na niej z moją osobą a także przedstawić się nieco bliżej wszystkim kibicom. Jeżdżę w zawodowej grupie kolarskiej ISD-Neri. O początkach mojej przygody z rowerem a także dalszym przebiegu kariery przeczytacie w dziale ' O mnie'. Mam nadzieje, ze zgromadzone tu informacje pomogą Wam poznać bliżej kolarstwo a może nawet zachęcą do częstszych wycieczek rowerowych. W dziale 'Galeria' postaram się zgromadzić jak najwięcej zdjęć, więc zapraszam od jej przeglądania. Zostawcie po sobie ślad w ‘Księdze gości’ oraz śmiało komentujcie poszczególne newsy. Postaram się, żeby moja strona była jak najbardziej interesująca. Mam nadzieje, ze będziecie ja często odwiedzać.
Serdecznie zapraszam - 'huzar'

Nowe fotki w galerii


Melinda2010

brixia2010-4

brixia2010-3

Aktualności


W sobotę Larciano (29.04.2010)

W najbliższą sobotę startuję w dość ważnym żeby nie powiedzieć bardzo ważnym dla nas wyścigu którego trasa kilkakrotnie przechodzi przez San Baronto, miejscowość gdzie bazę ma nasza grupa i gdzie również ja mieszkam w tym roku. Jedziemy, żeby wygrać i kropka, w zeszłym roku nas ograli, w tym jesteśmy mocniejsi, mocniejszy jest Visco. Na pewno dodatkową motywacją będzie dla nas najnowszy ranking UCI gdzie właśnie Visco dzierży fotel lidera i białą koszulkę przodownika tego rankingu. Pogoda powinna dopisać a tu to bardzo ważne gdyż mamy dużo zjazdów a co za tym idzie również dużo podjazdów. Pierwszy z większych pokonujemy z Vinci, miasta gdzie urodził się Leonardo da Vinci (znajduje się tu również muzeum ku jego pamięci, można też zwiedzić rodzinny dom Leonardo, jak ktoś będzie w okolicy polecam bo na pewno warto poświęcić na to kilka godzin) do San Baronto, następnie zjazd do Pistoi i runda do Larciano. Tu zaczynamy rundy z pojazdem... [rozwiń]

Huzar dla Eurosport.pl (25.04.2010)

Zapis rozmowy z Adamem Proboszem po jednym z etapów Giro del Trentino.

http://www.eurosport.pl/kolarstwo/giro-del-trentino/2010/makaron-ma-znaczenie_sto2301896/story.shtml... [rozwiń]

Kilka słów o Giro del Trentino (24.04.2010)

Wczoraj zakończyłem Giro del Trentino, 23 miejsce w klasyfikacji generalnej nie jest żadnym szałem i pewnie nikogo na kolana nie powali, ale ja się cieszę, że pomimo mojego nędznego samopoczucia udało mi się pojechać dobry i w miarę równy wyścig. Trasa wyścigu cięższa niż rok temu, zdecydowanie więcej podjazdów i dużo cięższe mety niż rok temu. Ogólnie podczas wyścigu było cały czas mocne tempo, kolarze odpadali podczas tzw. selekcji naturalnej, po prostu słabsi nie wytrzymywali tempa. Ostatecznie wyścig rozgrywał się na ostatnich kilometrach które oprócz etapu trzeciego prowadziły pod górę. Winokourow miał chyba piątkę w szkole z matmy bo wyliczył sobie czas potrzebny do zwycięstwa co do tysięcznych części sekundy, wygrywając go ostatecznie z przewagą 16/1000 sek nad Ricco.

O ITT już pisałem. Etap drugi do San Martino di Castrozza, podjazdu który znałem z zeszłorocznego Giro wiedziałem że mogę pojechać dobrze, ta ... [rozwiń]

Giro del Trentino ITT (20.04.2010)

Dużo poniżej swoich oczekiwań wypadłem podczas pierwszego etapu Giro del Trentino jakim była jazda indywidualna na czas o długości 12,5 km. Straciłem do zwycięzcy 52 sek. zajmując 34 miejsce. Wygrał Vinokourov, w sumie chyba nikt nie mógł mu tutaj zagrozić, pokonując drugiego Stefano Garzeliego o 16 sek. dziesiąty Serpa stracił już 32 sek. wiec do pierwszej dziesiątki zabrakło dokładnie 20 sek. i właśnie o mniej więcej 15 – 20 sek. pojechałem gorzej niż w zeszłym roku. Niby średnio ale bez tragedii, mogło by być lepiej ale zawsze może być przecież gorzej. Co dalej … czas pokaże.... [rozwiń]

Przed 34 Giro del Trentino (16.04.2010)

Przede mną kolejny ważny wyścig. Na tegorocznej drabince ważności postawiłbym go szczebel niżej jak Mediolan-Sanremo i jednocześnie szczebel wyżej do Langkawi. 34 edycja Giro del Trentino i mój trzeci udział w tym wyścigu. Najlepszy wynik jak do tej pory to trzecie miesiące na jednym z etapów w 2004 roku oraz dobra lokata podczas zeszłorocznej czasówki. Tradycyjnie Trentino jako jedno z ostatnich przetarć przed giro i bardzo prestiżowa impreza we Włoszech jest traktowana przez wszystkich bardzo poważnie. Owszem wyścig w kalendarzu UCI jest ujęty na jednym poziomie z Coppi e Bartali i Lombardią ale to zupełnie inna półka. Kilka nazwisk na starcie już potwierdziło swoją obecność, ostateczna lista będzie znana oczywiście dzień przed startem.

W tegorocznym programie mamy czasówkę, która otworzy wyścig, rozgrywana na płaskiej i niezbyt wymagającej choć troszkę krętej trasie o długości 12,500 km. Start w Riva del Garda meta w To... [rozwiń]

Ostatni etap Lombardii (08.04.2010)

Filmik z ostatniego etapu Lombardii.

... [rozwiń]

Bartosz jesteś bardzo stabilny kolarz ;P (05.04.2010)

Bartosz jesteś bardzo stabilny kolarz ;P – tak się po dzisiejszym etapie podśmiewali chłopaki w autobusie. Ostatnie trzy etapy i trzy razy ósmy, jak szwajcarski zegarek – można by powiedzieć. Chętnie bym te trzy ósemki zamienił na jedno podium, nawet najniższy stopień wchodził w rachubę. Ale wyszło jak wyszło, nie mogę narzekać, bo w mojej ocenie pojechałem naprawdę dobry wyścig. Nie są to skoki narciarskie, gdzie liczą się równe skoki, ale dzięki takim lokatom na etapach skończyłem wyścig na 11 miejscu w klasyfikacji generalnej, 2 w klasyfikacji punktowej (wygrał Ricco, trzeci Scarponi), 4 w klasyfikacji kolarzy zagranicznych (tu wygrał Przemek Niemiec), ISD-Neri uplasowało się na 6 miejscu w klasyfikacji drużynowej, Podgorny drugi w klasyfikacji górskiej. Dokładając do tego jeszcze mój wygrany etap, możemy być zadowoleni z tego startu. Zmagania po drogach Lombardii i Bergamo skończyło 126 kolarzy.

Teraz dwa tygodnie przer... [rozwiń]

Yes yes yes - wygrałem etap na Lombardii (01.04.2010)

W bólach i cierpieniu, bo męczyłem się dzisiaj strasznie, wygrałem dzisiaj etap. Szczęście mnie nie opuszcza, nie jest sztuką wygrać będąc najsilniejszym kolarzem peletonu, sztuką jest wygrać będąc trochę wariatem i ryzykantem.

Udało się po raz drugi, jestem niesamowicie szczęśliwy, to naprawdę piękne uczucie na które trzeba bardzo, bardzo dużo pracować. Powiem szczerze, że nie czuję się ostatnio najlepiej, na prologu nie poszło mi wcale ale odbiłem sobie dzisiaj.
Ale może po kolei. Na wyścigu startuje prawie 185 kolarzy, to dużo biorąc pod uwagę szczególnie warunki atmosferyczne. Było niebezpiecznie od samego startu, pchanie, ronda, zakręty i wysepki, tego wszystkiego chciałem dzisiaj uniknąć i już podczas odprawy powiedziałem że chcę spróbować odjechać. Udało się, pracowaliśmy równo i mocno starając się kontrolować naszą przewagę, biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne. Wspólnie przypominaliśmy sobie... [rozwiń]

Coppi e Bartali (27.03.2010)

Brakowało nam kropki nad i a może po prostu brakowało szczęścia. Wyścig zaczął się dla nas przykrą informacją o braku zaproszenia do tegorocznego Giro, dlatego tym bardziej chcieliśmy pojechać dobrze, ale wiecznie coś szło nie po myśli. Na czasówce popełniliśmy kilka błędów które kosztowały nas 10 sek, czyli miejsce w okolicy podium. Następnego dnia było lepiej, Rujano który pozostawał pod moją opieką od początku wyścigu przyjechał w pierwszej grupce i zasygnalizował dobrą formę i nastawienie. Niestety dzień później z powodu jakiegoś kryzysu cukru – tak to tłumaczył – nie dał rady i został pod ostatni podjazd i tak właśnie klasyfikacja generalna przestała dla nas istnieć. Bardzo silny Grabovsky próbował uciekać prawie codziennie, niestety ciągle bez końcowego sukcesu, już pomyślałem, że cały świat stawił się przeciwko nam. W piątek totalna klapa, bo grupa porwała się przed metą i nasz sprinter został w drugiej grupie... [rozwiń]

Nie dla Giro (23.03.2010)

Nie będę się tu wywodził nad decyzją organizatorów, dlaczego zrobili tak a nie inaczej. Jest nam wszystkim po prostu przykro, specjalnie jesteśmy zarejestrowani we Włoszech, specjalnie płacimy tu nie małe podatki, specjalnie wywaliliśmy ponad 70 tyś Euro na paszporty i wild card, specjalnie po to żeby pojechać w Giro. Stało się inaczej – szkoda, bo to wspaniały wyścig, wspaniała impreza i miałem nadzieję, że jeszcze kiedyś w życiu pojawię się na starcie. Morale w drużynie lekko podupadły ale kontynuujemy nasz program startowy.... [rozwiń]

Podstrony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14]

sponsorzy