Słowo wstępu


Witam serdecznie wszystkich sympatyków kolarstwa odwiedzających moją stronę. Chciałbym zapoznać Was na niej z moją osobą a także przedstawić się nieco bliżej wszystkim kibicom. Jeżdżę w zawodowej grupie kolarskiej ISD-Neri. O początkach mojej przygody z rowerem a także dalszym przebiegu kariery przeczytacie w dziale ' O mnie'. Mam nadzieje, ze zgromadzone tu informacje pomogą Wam poznać bliżej kolarstwo a może nawet zachęcą do częstszych wycieczek rowerowych. W dziale 'Galeria' postaram się zgromadzić jak najwięcej zdjęć, więc zapraszam od jej przeglądania. Zostawcie po sobie ślad w ‘Księdze gości’ oraz śmiało komentujcie poszczególne newsy. Postaram się, żeby moja strona była jak najbardziej interesująca. Mam nadzieje, ze będziecie ja często odwiedzać.
Serdecznie zapraszam - 'huzar'

Nowe fotki w galerii


Melinda2010

brixia2010-4

brixia2010-3

Aktualności


202 (01.08.2009)

202 to mój numer startowy na rozpoczynający się już jutro w Warszawie 66 Tour de Pologne. Na starcie wszystkie ekipy Pro-Tour i trzy z tzw. dziką kartą. Skład ISD znacie więc powtarzał się nie będę. Chłopaki są już w Polsce w pierwszym hotelu, przylecieli dzisiaj po 17. Ja jestem w Warszawie od wczoraj, dzisiaj lekki trening z Abakoumovem który przyleciał do Warszawy około 11, obiad, masarz, kolacja. Atmosfera jak najbardziej dobra, poczyniliśmy już pierwsze ustalenia odnośnie wyścigu ale wszystkie szczegóły ustalimy na spokojnie jutro na odprawie, żeby jeszcze tą noc spokojnie przespać ;). Do zobaczenia na wyścigu.... [rozwiń]

Ostanie dni do 66 Tour de Pologne (30.07.2009)

Jestem po ostatnim zgrupowaniu w Zieleńcu, teraz odpoczywam w domu i ładuję akumulatory na rozpoczynający się już w niedzielę wyścig Tour de Pologne.

W Zieleńcu byłem ogólnie 11 dni i w tym czasie wykonałem kawał dobrej roboty. Pogoda była znośna i w żaden sposób nie przeszkodziła w realizacji planów które nakreśliłem sobie na początku mojego pobytu w górach. Trenowałem do 5 godzin w bardzo ciężkim terenie i uważam że to w zupełności wystarczy. Nie najważniejszy jest czas spędzony w siodle ale to co na treningu robimy, trzeba analizować puls, kadencję, przewyższenia, średnią prędkość i głównie na takich analitycznych treningach się teraz skupiałem. Od kilku dni jestem już w domu, odpoczywam i nastrajam się na jeden z ważniejszych wyścigów w tym roku. Czuję się dobrze, pobyt w Zieleńcu i ostatnie treningi dobrze mi zrobiły, noga jest dobra więc jestem dobrze nastawiony. Najprawdopodobniej pojedziemy na dwóch lideró... [rozwiń]

Przed TDP specjalnie dla tdp2009.pl (19.07.2009)

Znowu ożywa portal tdp2009.pl można powiedzieć - dziecko s24.pl ale skupiający się tylko na naszym narodowym tourze. Specjalnie dla tego właśnie portalu na którym w zeszłym roku komentowałem poszczególne etapy TdP, odpowiedziałem na kilka pytań jednego z redaktorów – Cyryla.

Do lektury zapraszam klikając TUTAJ ... [rozwiń]

Znowu jestem w zawodowym peletonie – wywiad dla SportoweFakty.pl (16.07.2009)

Odpowiedzi na kilka pytań Maćka z portalu SportoweFakty.pl – zapraszam do lektury.

Maciej Mikołajczyk: Jak rozpoczęła się twoja przygoda z kolarstwem?

Bartosz Huzarski: Wszystko zaczęło się, gdy byłem w siódmej klasie szkoły podstawowej. Wtedy ówczesny trener i prezes klubu kolarskiego z Sobótki zorganizowali spotkanie z młodzieżą, na którym między innymi opowiadali o kolarstwie, pokazali nam rowery oraz zaprosili chętnych na trening. Poszedłem i tak już pozostało.

Co uznajesz za swój największy dotychczasowy sukces w karierze?

- Ciężko jest wybrać jakiś najważniejszy, gdyż ciągle udaje mi się zdobyć coś, co przebije wszystkie poprzednie osiągnięcia, choć z drugiej strony nie wiadomo jakich priorytetów się trzymać. Na pewno bardzo ważny był mój pierwszy kontrakt, ponieważ otworzył mi drzwi do zawodowego kolarstwa. Następnie wygrałem etap na wyścigu pok... [rozwiń]

Pomerania Tour (13.07.2009)

Pracowity weekend nad morzem w okolicach Kartuz i Gdańska – za mną Pomerania Tour. Pierwsza edycja Pomeranii przeszła już do historii, zaczęło się prologiem w Gdańsku. Na bardzo krętej , technicznej i trudnej rundzie, rywalizowali kolarze w piątkowy wieczór, specyfika trasy spowodowała, że organizatorzy zadecydowali iż wyniki prologu nie będą wliczane do klasyfikacji generalnej wyścigu. Kolarze ścigali się tylko o koszulki liderów poszczególnych klasyfikacji. Gdański prolog przyciągnął bardzo dużo kibiców i gapiów którzy oglądali rywalizację topniejącego z rundy na rundę peletonu.

Podsumowując wyścig można śmiało powiedzieć, że trasa była bardzo trudna i wymagająca, okolice Kartuz i Gdańska nafaszerowane są podjazdami krótszymi i dłuższymi, do tego ściganie było przednie. Może jazda w kołach nie sprawiała większych problemów, oprócz oczywiście odcinków prowadzących pod górę, ale wystarczyło spróbować atak... [rozwiń]

Wyścig Solidarności i Olimpijczyków (07.07.2009)

Za mną kolejny wyścig Solidarności i Olimpijczyków, w tym roku jako przygotowanie do TdP czy też raczej chęć sprawdzenia formy po długiej absencji od wyścigów po Giro. Generalnie czułem się dobrze, starałem się walczyć od pierwszego etapu gdzie zająłem czwarte miejsce, wiedziałem, że pomaga mi bardzo mocna drużyna. Niestety nie udało się wygrać choć do ostatniego etapu stawałem z trzecim czasem w klasyfikacji generalnej. Ale musieliśmy zagrać na kogoś innego gdyż ja byłem zbyt mocno pilnowany, Grivko zaatakował pięknie i profesjonalnie ostatecznie zajmując drugie miejsce na etapie i w klasyfikacji generalnej. Ja zakończyłem zmagania na szóstym miejscu z czego jestem w sumie zadowolony. Niestety nie udało nam się wyścigu wygrać, kompletnie nie wyszedł nam trzeci etap który z ponad czterominutową przewagą wygrał Artur Król, my go gonić nie mogliśmy gdyż mieliśmy w odjeździe swojego kolarza, który zapewniał, że czuje się bardzo dobrze... [rozwiń]

Zmiany w ADAMSie pakowanie walizki i dalej w drogę (30.06.2009)

Po powrocie z Zieleńca a przed wyjazdem na MP (w domu byłem godzinę) moja żonka robiąc mi kawę zapytała mimochodem:
- „to teraz jak wrócisz w niedzielę to ile będziesz w domu?”
- „dwa dni” odpowiedziałem choć nie do końca szczerze bo raptem półtorej
Mistrzostwa Polski przeszły już do historii a teraz trzeba się skupić na kolejnej części sezonu, powoli zaczynają się moje przygotowania do tegorocznej edycji Tour de Pologne. Dzisiaj jadę już do pierwszego hotelu przed rozpoczynającym się jutro wyścigiem Solidarności i Olimpijczyków, szybko trzeba zmienić kolejne dni w systemie ADAMS, umyć rower i dopakować walizkę której już praktycznie nie rozpakowuję.

Popularna Solidarka rozpoczyna się jutro mocnym uderzeniem, czyli dwoma etapami jednego dnia, poprawka na następny dzień etapem o długości ponad 220 km. W tym roku obsada wyścigu bardzo dobra więc zapowiada się ciekawe ściganie. Trasa też wygląda... [rozwiń]

Mistrzostwa Polski – start wspólny (29.06.2009)

Niedziela, godzina 11, Borek Wlkp. Na starcie nieco ponad 60 zawodników i przydługawy (nie tylko moim zdaniem) dystans 257 km. Sam nie wiem co napisać, wyścig jaki był każdy widział i nie chcę zbyt wiele komentować, ale gdyby nie znalazło się kilku chętnych do pogoni pewnie nikt by się nie zebrał a wtedy nie lada orzech do zgryzienia miałby organizator i sędziowie. Nawet w peletonie zastanawialiśmy się co to będzie jak ucieczka będzie miała nadrobione okrążenie?. O wielkim szczęściu może tu mówić ekipa CCC która mając w odjeździe teoretycznie najsłabszego, patrząc po ostatnich wyścigach zawodnika walczącego o zwycięstwo, za gonienie wzięła się na ostatnich czterech kilometrach wyścigu. W takim układzie przy rozprowadzeniu kolarzy CCC nie było innego scenariusza jak wygrana Krzyśka który w polskim peletonie konkurencji praktycznie nie ma.

Moje podejście do wyścigu. Otóż totalnie na luzie i bez żadnej presji przy takiej tra... [rozwiń]

Udany początek Mistrzostw Polski (26.06.2009)

Bardzo obawiałem się czwartkowej jazdy indywidualnej na czas, przez prawie miesiąc nie startowałem na żadnym wyścigu nie miałem pojęcia jaka może być moja dyspozycja. Ostatnie dwa tygodnie spędziłem w Zieleńcu korzystając z gościnności wielkiego kibica, miłośnika kolarstwa i jednocześnie właściciela pensjonatu Pod Orlicą Wojtka Zaczyka, a, że Zieleniec działa wiedziałem od dawna. Przecież to tam Rutek rok w rok szykuje się do TdP, przecież to właśnie w Zieleńcu Majka i Ola szykowały się do zeszłorocznej olimpiady, a ja też zawsze czułem się tam dobrze. W tym roku spokojnie realizowałem moje plany treningowe, bacznie analizując plus i samopoczucie, wiedziałem, że po takim wyścigu jak Giro muszę niedługo „złapać” dobrą formę, trzeba tylko odpowiednio i z głową przepracować kilkanaście dni. Pierwsze treningi były bardzo ciężkie, ale z dnia na dzień się rozkręcałem dochodząc wreszcie do jakiejś przyzwoitej formy. Choć moje p... [rozwiń]

Aktualnie … (13.06.2009)

Po dziewięciu dniach „odpoczynku”, bo przy małym dziecku i półtorej miesięcznych zaległościach we wszystkim ciężko powiedzieć o prawdziwym odpoczynku, znowu jestem poza domem. Ach ciężkie, życie kolarza, tak się czasem zastanawiam po co zbieram pieniądze na dom skoro wprowadzę się do niego tak naprawdę dopiero jak rower zawiśnie na haku. Dobrze, że od ponad dwóch lat jestem żonaty bo pewnie nawet moja kolekcja kaktusów by uschła. Ale do rzeczy. Po trzech tygodniach gonitwy we włoskim tourze ciężko wsiąść na rower gdy nikt nie nalega, ale wiadomo, że odstawić go całkiem nie można więc w miarę możliwości co dwa dni wyjeżdżałem na ćwiczenia, spokojnie z nogi na nogę, totalny relaks. Ale jak wszystko, nawet czas relaksu się kiedyś kończy a ponieważ sezon w pełni a ważne imprezy wciąż przede mną po raz kolejny trzeba się zebrać i powalczyć o chleb. Jak pisałem na początku, znowu jestem poza domem, mogę powiedzieć, że trzy dni t... [rozwiń]

Podstrony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14]

sponsorzy